|
Od dłuzszego czasu zastanawiam sie nad taki xxx akupunktura jest całkowicie bezpieczva?? czy po sesji mogą wystapić jakies komplikacje??
czekam na odpowiedz
pozdrawiam- mariola...(więcej) |
Akupunktura - informacje ogólne
Niektórzy żartują, że akupunktura to sadyzm, przynoszący niezłe dochody. Czy rzeczywiście? We wszystkich powiedzeniach jest nieco przesady, przyjrzyjmy się zatem, jak jest w tym przypadku. Nie można przecież oceniać, jeśli nie znamy istoty zagadnienia. Znaczenia słowa akupunktura należy szukać w języku łacińskim. Acus oznacza igłę, a punctus – ukłucie, co w wolnym tłumaczeniu można rozumieć jako punktowe nakłuwanie. We współczesnym świecie, w którym rozwój nowych technik i metod leczenia postępuje tak szybko, że z trudem nadążamy za nim, coraz częściej sięgamy po niekonwencjonalne sposoby leczenia. Przyczyna jest prosta. Często przecież boimy się nowinek, funkcjonowania których nie rozumiemy. Medyczny język wciąż stanowi dla nas zagadkę. Dlatego właśnie w chwilach zagrożenia zdrowia lub życia szukamy wariantów. Staramy się możliwie najmniej ingerować w nasz organizm. Maksymalnie staramy się odwlec zalecane operacje, długotrwałe rekonwalescencje, przyjmowanie złożonych, nieprzetestowanych preparatów. Po prostu boimy się ostatecznie stracić tak cenne dla nas zdrowie. Nierzadko nie wiemy, gdzie szukać pomocy, dokąd się udać. A zdarza się, że odpowiedź jest tuż-tuż, tylko nie jesteśmy tego świadomi. Jedną z alternatyw właśnie może być akupunktura. Technika leczenia wywodzi się ze Wschodu. Wszystkim zazwyczaj kojarzy się ze starożytnymi Chinami. Wszelkie dowody wykazują, iż była stosowana przynajmniej przez ostatnich 5000 lat. Obecnie obserwujemy także w Polsce rozwój ośrodków, stosujących akupunkturę. Jest szereg legend, które w mniej lub bardziej wiarygodny sposób starają się przybliżyć początki i przyczyny powstania akupunktury. Jedną z nich jest bardzo powszechna opowieść o żołnierzach ranionych w bitwie strzałami. Ponoć odkryli oni, że podczas ranienia odczuwali ból także w innych częściach ciała. Zaczęli eksperymentować. Początkowo starali się nakłuwać różne miejsca strzałami, co w konsekwencji w czasach późniejszych zostało zastąpione zdecydowanie mniejszymi igłami. Kolejne potwierdzenie zasady głoszącej, iż „Potrzeba jest matką wynalazków”. Już na początku XI wieku utworzono pierwszą figurkę z brązu, służącą do zapoznawania się z punktami akupunktury. Metoda, jak każda niekonwencjonalna, miała, ma i będzie mieć zarówno zwolenników, jak i przeciwników. Była praktykowana przez ludność od zawsze, miała swoje upadki i wzloty. Gdy na początku XX wieku nastąpił gwałtowny rozwój medycyny zachodniej, akupunktura stała się rzadziej stosowana, przynajmniej w Europie. W Chinach natomiast, gdzie przyrost naturalny ludności utrzymuje się na wysokim poziomie jej aktywność nie zmalała. Stanowiła ona przecież idealną alternatywę dla wciąż bardzo drogiej medycyny konwencjonalnej. Droga zawsze oznacza dostępną tylko dla określonej liczby, czyli nie dla wszystkich. Zaletą był fakt, że była ogólnie dostępna, łatwa w zastosowaniu. Łatwa nie odnosi się tutaj do tego, iż każdy mógł się tym zajmować. Nic bardziej błędnego. Chodzi w tym wypadku o to, iż prostota zabiegu pozwalała na stosowanie jej nawet w najcięższych warunkach. Jednym z dowodów jest udokumentowane użycie akupunktury przez Chińską Armię Wyzwolenia podczas Długiego Marszu. Chiński przywódca, znany powszechnie Mao Zedong niejednokrotnie podkreślał znaczenie medycyny chińskiej, której główny trzon stanowią akupunktura i ziołolecznictwo. Dzięki wypowiedziom wielkich, zaczęto coraz uważniej przyglądać się nakłuwaniu. Starano się znaleźć odpowiedź, gdzie tkwi tajemnica, jaki ma wpływ na choroby i na czy polega jej właściwość znieczulająca. Lata 70-te XX wieku to rozkwit akupunktury w Ameryce. Badacze szczegółowo analizowali różne przypadki jej użycia. Ostatecznie potwierdzono skuteczność działań metody, choć dla wielu wciąż jest czymś odległym i niezrozumiałym. To prawda, że boimy się nieznanego, jednak mając dowody na skuteczność i dobre efekty leczenia, coraz częściej zastanawiamy się „A dlaczego nie?”. Wszystko co wymyślił człowiek, stworzył dla samego siebie. Dlatego zanim kategorycznie powiemy „Nie”, postarajmy się zrozumieć na czym to polega. Pozwoli nam to w krytycznych momentach stwierdzić: „Tak, próbowaliśmy rzeczywiście wszystkiego”. Aby spróbować, należy wiedzieć od czego zacząć, żeby nie zaszkodzić swojemu nieco nadwerężonemu zdrowiu psychicznemu oraz fizycznemu.







